Kiedy za oknem pogoda nie zachęca do spacerów, a znaczna część przechodniów nie rozstaje się z paczką chusteczek, to sygnał do podjęcia działań, które mają chronić przed nadciągającym przeziębieniem. Wizyta w aptece lub pobliskim warzywniaku to stały punkt corocznego programu. Każdy ma własne sprawdzone metody na grypę i zwykle o tej samej porze roku rozpoczyna stosowne przygotowania, aby „tym razem nie dać się rozłożyć na łopatki”. Niezależnie od tego czy ktoś jest zwolennikiem medycyny konwencjonalnej i w lekach nowej generacji pokłada nadzieję, że grypa go ominie, czy też ufa tradycyjnym metodom babć, wiele z tych osób zapomina, że najważniejsza jest odpowiednia higiena. Częste mycie rąk, unikanie kontaktu z chorymi, przysłanianie twarzy w trakcie kasłania lub kichania, używanie tylko i wyłącznie czystych sztućców i naczyń (podjadanie z talerza dziecka w trakcie karmienia tym samym widelcem, to najprostsza droga do roznoszenia zarazków) to proste czynności, które stanowią najlepszego sojusznika dla odporności.