Aby myśli miały zdolność leczenia muszą być prawdziwie i szczere, bo tylko wtedy wzorce myślowe oddziałują na odpowiednie przekaźniki tzw. neurotransmitery, które wpływają na przemiany biochemiczne mózgu, pobudzają wydzielanie określonych grup hormonów, co z kolei prowadzi do wielu zmian w przemianie materii i innych funkcjach ustroju.

Leczniczą siłę umysłu można zaobserwować w tzw. efekcie placebo gdzie same myśli pacjenta decydują o wyniku leczenia. Placebo to obojętna pigułka, substancja podawana pacjentowi jako skuteczny lek, środek np. przeciwbólowy. Wierząc w skuteczność działania specyfiku, który sprawia wrażenie oryginalnego leku, pacjent odczuwa poprawę dolegliwości. Przeprowadzono wiele badań świadczących o tym, że wiara w działanie leku przynosi czasem większe korzyści w leczeniu niż sama substancja czynna.  U sportowców, którym podaje się placebo informując, że jest to środek wspomagający, stymulujący rozwój, można zaobserwować poprawę wyników sportowych. Placebo w rzeczywistości nie jest pigułką, lecz procesem, działającym przez uwolnienie neurotransmiterów, czynnikiem aktywnym jest sama myśl pacjenta. Na tych samych zasadach funkcjonuje większość uzdrowicieli, energoterapeutów i innych posługujących się siłą sugestii. Za pomocą różnych metod pobudzają oni własne mechanizmy lecznicze organizmu.

To, na czym skupiamy uwagę rozwija się. Negatywne wyobrażenia i oczekiwania mogą stać się tak silne, że potrafią spowodować choroby, a nawet śmierć.